Mariusz Max Kolonko to postać znana każdemu kto interesuje się polityką i mediami. W latach 90-tych był slynnym korespondentem Telewizji Polskiej z USA gdzie z niepodrabialnym, amerykańskim akcentem relacjonował wszystko co dzieje sie za oceanem. W tamtym czasie był na pierwszych stronach tabloidów, spotykal się z celebrytkami i bywał na wszystkich ważnych bankietach. Później jego kariera telewizyjna mocno zwolniła aż do 2014 roku, kiedy wrócił do mainstreamu i świetnie odnalazł się w nowych, internetowych czasach.

Jego polityczne i społeczne komentarze śledziło na Youtube kilkaset tysięcy osób, po kilkunastu miesiącach i wielu kontrowersyjnych tematach poruszanych przez Maxa, platforma postanowiła jednak zablokować mu zarabianie. Kolonko stworzył więc swój portal, gdzie za 1 dolara miesięcznie każdy chętny ma dostęp do filmów, widzów jak sam twierdził nie ubyło, a nawet chwalił się przekroczeniem miliona subskrybcji. Widząc takie liczby, przed ostatnimi wyborami postanowił tą widownię przełożyć na wynik wyborczy. Założył stowarzyszenie #Revolution, które miało w przyszłości stać się partią. Najpierw nie udało mu się jednak stworzyć koalicji z żadnym innym ugrupowaniem posiadającym struktury regionalne (były rozmowy z Narodowcami i Kukizem), a następnie poniósł klapę w zbieraniu podpisów pozwlających na start w wyborach. Wtedy zaczęły się problemy Mariusza Maxa Kolonko.

Z jego sztabu wyborczego zaczęli odchodzić kolejni ludzie ujawniając co raz to ciekawsze kulisy działania #Revolution. Najpierw okazało się, że były dziennikarz swoich kompanów traktował jak podwładnych żołnierzy, którzy musza wykonywać rozkazy bez prawa sprzeciwu, dodatkowo rości sobie wszelkie prawa do nazwy i logo, do tego stopnia, ze za korzystanie z nich sympatykom i członkom kazał płacić. Później pojawiły się też wątpliwości co do zbiórki, którą zorganizował dla byłego kolarza Ryszarda Szurkowskiego, oskarżony został o defraudację części pieniędzy.

Rzeczywistosć może być jednak jeszcze bardziej przerażająca, bo wiele wskazuje na to, że Mariusz Max Kolonko to nie tylko autorytarne rządy w swojej organizacji ale i działalność bliska tej znanej z funkcjonowania niektórych sekt, gdzie on stanowi guru, a reszta to jego uczniowie i poddani.

20 października w prywatnej i platnej telewizji MAXTVGO należącej do Maxa Kolonki pojawił się ponad 50 minutowy materiał nazwany Punkt Nemezis. Autor nazywa materiał w niej wykładem uniwersyteckim z siebie natomiast robi posłańca i mentora posiadającego tajemną wiedzę. Twierdzi, że połączył wiele teorii i filozofii dzięki czemu odkrył działanie wszechświata, dzieki czemu potrafi nie tylko przewidzieć wyniki wyborów, wydarzenia społeczne na świecie ale i numery na loterii czy to co druga osoba ubierze nastepnego dnia.

W dalszym wywodzie Max Kolonko dzieli świat na dobro i zło, sugeruje, że liczba dobra musi zgadzać liczbie zła. Informuje swoich widzów, że dobro, które stworzył powoduje reakcję zła, które go dosięga, a złem tym są ataki byłych członków Revolution.W pewnym momencie pada nawet porównanie do Jezusa Chrystusa.

W podsumowaniu glosem kaznodziei stara się w widzach wzniecić ogień rewolucji, twierdzi, że ich wspólny czas nadejdzie i przejmą władzę w Polsce „gdy komuniści pokonają socjalistów” (wg. niego SLD i cała lewica po jakimś skandalu przejmą rządy po PiSie) wtedy oni wkroczą i obalą władzę. Jak widać w komentarzach pod materiałem, setki ludzi naprawdę w to wierzy. Ludzi, ktorzy działalność Maxa nie tylko ogladają ale i wspierają fnansowo.